Tam też jest aluminiowy cylinder i ślimak... Producentowi chyba nawet nie przeszło przez myśl, że tę maszynkę kupią kociarze i będą mielić w niej kości...
Jeżeli absolutnie koniecznie miałby się zmieścić w podobnym budżecie, to bym brał Alfę 32 z ręcznym napędem. Lepiej się trochę napocić kręcąc, niż zostać w ogóle bez maszynki w samym środku pracy.
Zasilanie maszynki z ekonomicznego, chińskiego falownika gotowe!
Tak jak obiecałem wrzucam zdjęcia, żeby posłużyły za inspirację innym, mieszkającym w blokach kociarzom.
Tak to już jest, że praktycznie wszystkie oferowane w internecie, zdolne do mielenia kości maszynki mają trójfazowe silniki. Dzięki sprytnym inżynierom z Państwa Środka, którzy wiedzą jak zrobić tanio i jednocześnie dobrze problem został rozwiązany.
Skrzyneczka będzie zawieszona na stałe, pod parapetem, obok stołu. Maszynkę po pracy będziemy odpinać i chować do szafki.
Przeszedł już ponad rok eksploatacji maszynki do mięsa, która pracowicie obsługuje naszych 13 wiecznie głodnych brzuszków.
Z tej okazji chcielibyśmy podzielić się kilkoma - ja nam się wydaje - przydatnymi spostrzeżeniami.
1. Już ktoś wcześniej radził, że nożyk powinien zawsze używany z tym samym sitkiem ale pamiętajmy, że większość sitek jest dwustronna. W takim wypadku każda strona sitka powinna mieć swój nożyk. Ażeby się nie pomyliło należy to jakoś oznaczyć. Myśmy zrobili na jednej z powierzchni sitka i jednym nożyku, za pomocą diamentowej końcówki multiszlifierki, małą kropkę. Z równym powodzeniem można oczywiście skorzystać z końcówki do obrabiania paznokci.
2. Ostrzenie sitka i nożyków powierzamy wyspecjalizowanemu zakładowi, chyba że sami dysponujemy odpowiednim sprzętem (szlifierką magnesową). Korzystanie z dziwnych porad youtuberów kończy się niestety pokrzywieniem powierzchni.
3. Nowozakupione albo nowonaostrzone nożyki i sitka należy dotrzeć.
Docieranie to proces, który prowadzi do wygładzenia mikronierówności pozostałych po obróbce elementów. Podczas mielenia kości i skór, naciski jednostkowe na wierzchołkach mikronierówności są bardzo duże. Na tyle duże, że prowadzą do zatarć i wykruszeń, takich jak na fotografii:
Docieranie proponuje prowadzić w ten sposób, że smarujemy powierzchnię sitka jakim bezzapachowym smarem (np. Ecochem HPG 2000) i puszczamy maszynkę wstecz. Nakrętka sitka powinna być z początku bardzo lekko dokręcona i stopniowo mocniej. Tak kilka razy - puszczamy na kilka minut, wycieramy sitko, ponownie smarujemy i puszczamy. Na koniec puszczamy w normalną stronę, myjemy dokładnie elementy ze smaru i gotowe.
Tak przygotowane elementy tnące z pewnością zachowają znacznie dłużej swoje własności.
_________________ Kot wychodzący jest cennym elementem naszego środowiska.
Poza tym uważam, że tzw. ekologów nie powinno być.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum