Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 17 razy Dołączyła: 01 Paź 2011 Posty: 1532
Wysłany: 2013-12-12, 19:05
Alyss, a czy to jest kocie rodzeństwo?
O jonogram, to wiesz, że musisz poprosić rozszerzony? Lepiej uściślić, że chcesz fosfor i wapń, bo na jonogram w labach składa się oznaczenie potasu, sodu i chlorków. Do rozszerzonego dochodzi wapń, fosfor i magnez.
Hym... nie miałam pojęcia. Jednak wspomniałam weterynarz, że chodzi o wapń i fosfor. Mam nadzieję, że dobrze oznaczyła
Nie, koty nie są rodzeństwem. Kuba również jest stosunkowo młody (3 lata). Miał badania rok temu i kreatynina była na poziomie 0,87. We wrześniu badania profilaktyczne miała również moja kotka Milusia (5 lat), u niej wszystko było w normie.
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 17 razy Dołączyła: 01 Paź 2011 Posty: 1532
Wysłany: 2013-12-13, 10:47
No niestety tak to bywa. Przez rok bardzo dużo może się zmienić. U moich dwóch kotów od wyniku kreatyniny w idealnych dolnych granicach normy do wyniku nieco powyżej górnej granicy i diagnozy o PNN. Mam nadzieję, że u Twoich kotów będzie to jakaś inna przyczyna stosunkowo wysokiej kreatyniny. Życzę Ci tego. Ale niezależnie od tego co się okaże, będziesz musiała teraz cześciej robić kociakom badania.
Dzwoniła do mnie weterynarz, ciężar właściwy moczu jest odrobinę za niski. Dokładne wyniki odbiorę w poniedziałek. Pocieszający jest fakt, że nie ma żadnej infekcji ani białka w moczu, osad również jest prawidłowy, generalnie oprócz ciężaru wszystko jest ok. Czy na ciężar mogło wpłynąć, że Miki przed oddaniem moczu opił się kociego mleka, z 150 - 200 ml spokojnie, nie było to również najprawdopodobniej pierwsze siku z rana. Pytałam o to wetki przed oddaniem próbki do badania, jednak powiedziała żeby mimo wszystko przynieść, że nerki i tak powinny zagęścić bardziej mocz.
Z jonogramu wyniki będą dopiero w poniedziałek, bo coś się w labie zepsuło
Przepraszam, za te ciągłe pytania, ale osiwieję przez te koty
Barfuje od: 12.12.13r
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 7 razy Wiek: 35 Dołączyła: 23 Sty 2013 Posty: 2660 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-12-24, 09:04
A ja mam pytanie nie o interpretację wyników, tylko czy powinnam Waszym zdaniem zrobić badania. Tula, mimo że na BARfie ma dobry apetyt (dużo lepszy niż na suchej karmie, wydaje mi się, że pochłania więcej kalorii), to w ciągu dwóch tygodni od przejścia zrzuciła 0,3kg martwi mnie to szczególnie, bo ona nie ma czego zrzucać - to straszna chudzina. Być może panikuję - jednak na BARFie nie napycha się węglowodanami jak wcześniej, a ma od momentu zmiany diety więcej energii i jest dużo bardziej aktywna, więc może w gruncie rzeczy spadek wagi jest logiczny... A może nie?
Pomogła: 18 razy Dołączyła: 29 Gru 2011 Posty: 3447
Wysłany: 2013-12-24, 10:55
Ines, barfujecie od 12.12.2013.
Moim zdaniem jest to zbyt krótki okres aby zacząć działać. Same badania niepotrzebnie wprowadza stres do kociego życia.
Jak sama zauważasz kotka ma więcej energii i jest aktywniejsza
Spadek wagi w początkowym okresie to naturalne zjawisko.
Podobnie zjawisko zachodzi w przypadku ludzi gdy przestają jeść węglowodany.
Barfuje od: 12.12.13r
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 7 razy Wiek: 35 Dołączyła: 23 Sty 2013 Posty: 2660 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-12-24, 11:35
No tak, gdzie ja mam głowę? Po raz kolejny okazuje się, że gdy w grę wchodzi zdrowie moich kocich dzieci, mózg mi staje do góry nogami i myślę na opak. Przecież ja też w tym czasie co Tula przeszłam na dietę bez węglowodanów i schudłam nagle tak, że każde jedne portki mi z tyłka lecą. Zalatuje ostro hipokryzją... Że ja schudłam się cieszę, ale że Tula - sieję panikę
Tula i tak ma zaplanowany komplet badań w pierwszym tygodniu lutego, więc może rzeczywiście teraz jej je odpuszczę.
Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90% Pomogła: 20 razy Dołączyła: 21 Sty 2013 Posty: 3009 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-12-24, 12:42
Wstawiłam do wątku Beso wyniki, ale "skleiły" się z postem o wiele wcześniej napisanym i nikt nie zagląda - prośba o radę, co podać kotu jako alternatywę mieszanek na schudnięcie.
http://www.barfnyswiat.or...r=asc&start=240
_________________ „Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Wrz 2011 Posty: 796 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-12-24, 20:41
Nie wiem, jak można zmienić skład mieszanki, to mądrzejsi napiszą.
Ja mam kotkę po sterylce rok temu.
Prawie zaraz po sterylce kotka nabrała iście wilczego apetytu, było żarcie wszystkiego rzucanie się na jedzenie, wyciąganie z kubła itp.
I zaczęła bardzo szybko tyć.
Ograniczyłam jej porcje do połowy, potem do 1/3 normalnej porcji....chodziła strasznie głodna, ale wcale nie chudła.
Ok pół roku po sterylce straciła ten wilczy apetyt, owszem, zjadłaby dużo więcej niż dostaje, ale już się nie rzuca na jedzenie. Ciągle dostaje ok pół porcji w stosunku do pożądanej wagi. Waży od jakiegoś czasu stale tyle samo, czyli ani nie chudnie ani nie tyje.
Tak więc sądzę, że jej metabolizm się zmienił i ona potrzebuje po prostu mniej jedzenia.
Ja bym ją chętnie odchudziła, bo ciągle waży za dużo, ale jednak...pół porcji to jest malutko...obawiam sie przesadzić w druga stronę i ją zagłodzić.
Może Beso też potrzebuje po prostu mniej jedzenia ?
Skoro on bierze Euthyrox, to znaczy że ma niedoczynność tarczycy...wtedy jest skłonność do tycia. Spowalnia sie metabolizm.
Proszę, zerknijcie na wyniki krwi moich kotek, Bombilla ma za niski poziom leukocytów (badanie będziemy powtarzać, by upewnić się co z tym poziomem, czy dalej niski czy nie i czy taka jej "uroda" czy coś innego), Felcia za wysoki- co może świadczyć o jakimś stanie zapalnym (podejrzewano zapalenie płuc, ale po kocie nie widać jakichkolwiek objawów, wcześniej było tez podejrzenie problemów z sercem, ale je wykluczono), Felcia ma mieć badanie RTG płuc w lutym, żeby zobaczyć co z płucami. A może nie ma się o co martwić, skoro koty wyglądają zdrowo i zachowanie mają w normie.. ?
Bombilla:
Felicity:
wierzę, że ktoś fachowym okiem będzie umiał mi coś powiedzieć na ten temat, wierzę Pani wet i mam do niej zaufanie, jednak dobrze usłyszeć niezależną opinię ;)
no i Wesołych!
Witam
Rysiek tydzień temu zaczął wchodzić i wychodzić z kuwety nie sikając lub oddając bardzo małe ilosci moczu. Byliśmy u wetki i krew podobno ma nie najgorszą ale wiem już, ze ma kryształy w moczu i podwyższoną glukozę. Od wczoraj robię mu zastrzyki z insuliny i podaję antybiotyk Clavas... dalej urwany papierek. i coś dopyszcznie ze strzykawki. Dostał RC Urinary HD , którego nie chce jeść. Wogóle nie je i nie pije . To już prawie tydzień... Zdesperowana dałam mu dzisiaj nawet odrobinę galaretki z Feliksa i wodą (dostawał łyżkę dziennie) i tylko polizał. Podawałam mu nawet wodę strzykawką ale niedawno zwymiotował płynem. To już praktycznie tydzień . Już nie wiem co mam robić. Podaję wyniki moczu sprzed wczoraj:
col. ciemnożółty
nieklarowny
(tu coś b. liczne )
-pH7
-*LEU 500
-PRO 30
-GLU 100
-KET neg.
-UBG 4
-BIL neg.
- BLD 250
[ Dodano: 2013-12-25, 20:49 ]
Są Święta , mój kot nie chce jeść ani pić, że nie wspomnę o kuwecie Nie mam nawet jak zadzwonić do wetki i wszystko pozamykanec
Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 22 razy Dołączyła: 07 Sie 2012 Posty: 5339
Wysłany: 2013-12-25, 21:11
juana
Zanim wypowiedzą się spece w temacie, mnie zastanowiła ta insulina.... nie podajesz o ile przekroczona była norma tej glukozy i na jakiej podstawie dajesz insulinę i to 2x dziennie?? PH moczu kotek na 7 i kryształy, przy takim pH to struwity mogą być i zapalenie pęcherza.... robiłaś może posiew z moczu, żeby potwierdzić lub wykluczyć obecność bakterii?? Dajesz mu antybiotyk i "jeszcze coś dopyszcznie" co i w jakim celu??
Dużo pytań się nasuwa....Bez diagnostyki i szczegółowych badań trudno powiedzieć co jest Ryśkowi Nie je i nie pije to bardzo niepokojące.... próbowałaś dać mu samego mięska tłustego albo jaką dobrą puszkę?? Pić powinien bezwzględnie i to ze 200ml dziennie.
Trudno radzić jak się nie zna faktycznego stanu zdrowia .... Zaczekaj na pewno forumowe anioły nadlecą i coś więcej doradzą
Ta glukoza tak mam wpisaną 100 mg/dL . Mam też inny papierek z innej maszyny GLU 161 mg/dl
[ Dodano: 2013-12-25, 21:24 ]
Aaaa i próbowałam dać mu saszetki z wodą ale polizał. Potem zwymiotował ale nie wiem czy od tego. To w strzykawce to nie wiem co to jest bo nie spytałam. Ufam wetom a przynajmniej ufałam i wierzyłam, że wiedzą co robią
Udział BARFa: 75-90% Pomogła: 5 razy Dołączyła: 21 Wrz 2011 Posty: 1576 Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-12-25, 21:53
Może naskrobać mu jakiegoś mięska (jakie lubi, lub jakie masz) rozcieńczone troszkę ciepławą wodą ? Kawałków pewnie teraz nie zje, ale może choć troszkę poliże. Nie je a dostaje insulinę Dawaj mu co tylko by jadł (najlepiej płynne)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum