nawet chyba wiem którą :)
nie wiem czy to marketing, czy faktycznie taka dobra, ale baaaaardzo mocno jest reklamowana w PL :)
/chociaż przyznam że mnie właśnie dlatego to miejsce nie przekonuje. jakoś podchodzę z wielką rezerwą do miejsc idealnych. ale może to po prostu wina gadania fanatyków tego miejsca, a klinika sama w sobie jest ok?/
Wiesz co reklamować nie mogę bo nie skorzystałam, ale będąc w tamtym czasie w rozpaczy rozmawiałam z ludźmi i właśnie trafiłam na osobę która po nieudanej operacji kolana na dolnym śląsku i pogorszeniu stanu zdrowia trafiła tam.
No ale tak jak piszę ja skorzystałam z warszawy, ale z tym lekarzem w czechach byłam w stałym kontakcie.
Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 40 Dołączyła: 29 Gru 2012 Posty: 1350 Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-01-22, 15:49
nie mówię że Ty reklamujesz.
Ale nawet wiem z kim rozmawiałaś. Znam dokładnie ich historię - fakt, że na pierwszy rzut oka ckliwa i mocno przekonująca. Zwłaszcza jak się jest w totalnej rozpaczy (też w tym samym okresie rozmawiałam bo po wszelkich forach szukałam porady, i wyłam po tym jeszcze bardziej) :)
A później to zweryfikowałam i dlatego napisałam to co powyżej (broń Boże nie mówię że klinika zła, ale polscy fanatycy skutecznie mi ją obrzydzili)
Barfuje od: zawsze
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 8 razy Wiek: 40 Dołączyła: 15 Wrz 2011 Posty: 713 Skąd: Libiąż
Wysłany: 2013-02-15, 18:49
Od wczoraj Zibi dostaje hakorośl, miałam zakupić sproszkowany korzeń, ale zniechęcona opisami o gorzkim smaku, wybrałam już gotowe kapsułki.
Dziennie na chwilę obecną dostaje 2x 500mg czyli dwie kapsułki, jedną rano, drugą wieczorem.
Od pewnego czasu podejrzewam u Zibi jakieś problemy stawowe, coraz mniejsza ochota na długie spacery, obolałość i "łamanie" gdy poleży po wysiłku (biegi, aporty, zabawa z psami, kopanie)
Jest to prawie niedostrzegalne i można by zrzucić na "dorastanie", ale ja widzę swoje i jednak mam rację.
Roślina pomaga, dziś Zibi była wesoła i skora do psot, chciała by na spacerku dłużej niż na ogół (ona potrafiła zawinąć się sama z łąki, "Ty sobie zostań a ja idę")
Dojemy taką dawkę przez 1-2 tygodnie, później zmniejszę na jedną kapsułkę dziennie, chyba dobrze kalkuluje? Niestety nie mam weta, który w ogóle by wiedział co to hakorośl
_________________ Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 40 Dołączyła: 29 Gru 2012 Posty: 1350 Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-02-15, 19:58
myśmy dzisiaj też zaczęli z Dieslem - więc będziemy mogli porównywać :)
tzn ja dzisiaj tak dałam "troszeczkę" żeby zobaczyć czy będzie jadł - mam proszek. Musze jakoś wykombinować odmierzanie (moja waga nie ma takiej dokładności ;/ )
Barfuje od: 4 lat
Udział BARFa: 75-90% Pomogła: 1 raz Dołączyła: 11 Lip 2012 Posty: 189
Wysłany: 2013-02-15, 23:38
harpia napisał/a:
Od wczoraj Zibi dostaje hakorośl, miałam zakupić sproszkowany korzeń, ale zniechęcona opisami o gorzkim smaku, wybrałam już gotowe kapsułki.
Dziennie na chwilę obecną dostaje 2x 500mg czyli dwie kapsułki, jedną rano, drugą wieczorem.
Ja suce 18-19kg dawałam 1 kaps a 500mg (Puritan's Pride) na dobę. U nas taka dawka była wystarczająca.
Barfuje od: 11.2008
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 6 razy Dołączyła: 06 Cze 2012 Posty: 356 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-16, 08:11
Różne czytałam opinie dot. czasu podawania czarciego pazura. Dolfos zaleca podawać 7-15 dni w zależności od stanu zdrowia psa, natomiast większość źródeł podaje, że właściwe, zauważalne działanie preparatu następuje dopiero po trzech tygodniach podawania.
Ja podawałam zawsze dłużej (Arthro Dol wspomnianego wyżej Dolfosu, wcześniej miałam jakiś inny preparat), 2x 350 mg suce 38-40 kg, ale czy to on faktycznie łagodził problemy pourazowo zwyrodnieniowe, czy "same przechodziły" tego nie jestem w stanie stwierdzić.
Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 40 Dołączyła: 29 Gru 2012 Posty: 1350 Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-02-19, 22:50
kurcze, cykam się tego pazura....
Diesel chodzi.... no chodzi. Po podaniu antybiotyku zdecydowanie lepiej, chociaż oczywiście jeszcze troche nam brakuje do dawnych dni. Albo jak dzisiaj - połaził, pobiegał, poleżał na zimnie i znowu kuleje....
I teraz pytanie (nigdzie w necie info nie moge znaleźć), ten pazur to ma jakieś działanie lecznicze czy tylko przeciwbólowe?
Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 16 razy Dołączyła: 15 Wrz 2011 Posty: 1721 Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-02-19, 23:32
Czarci pazur ma typowe działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. Korzeń saute stosować można w bardzo wysokich dawkach bez specjalnego stresu jeśli chodzi o przedawkowanie.
Dalej, w zależności od tego, co się chce uzyskać, można łączyć go z innymi ziółkami np. z adaptogenami. Mam kilka fajnych przepisów, musiałabym do knigi zajrzeć. W zależności od tego czy traktujemy ostry czy przewlekły stan zapalny, czy typową pourazówkę inaczej dobiera się kompozycję ziół i insze dawki ustala. A FIBSem psiaka leczył ktoś? albo okładami z borowiny? - efekty rewelacyjne tylko nie można psa wyziębiać. Preparaty enzymatyczne też cieszą się dobrą opinią zwłaszcza w Niemczech.
Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 40 Dołączyła: 29 Gru 2012 Posty: 1350 Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-02-19, 23:46
Ja Dieslowi stawów po operacji nie badałam (on panikarz jest i nie chce się z nim jeszcze szarpać podczas prześwietlenia). Chodził sztywno przed antybiotykiem i dlatego kupiłam tego pazura. Teraz jak je Keflex chodzi zdecydowanie ładniej ale nie wiem co będzie po jego odstawieniu.
On jest po kuracji kwasem hialuronowym (Bonharen) dlatego zawiesiłam podawanie cortaflexu (który super działał).
Ale przez 7 miesięcy te stawy mocno w tyłek dostawały + jeden jest zjechany przez operacje. Dlatego chciałabym coś co mu pomoże się zregenerować.
Gdybyś mogła to ja bym bardzo chętnie uśmiechnęła się t=do tych przepisów :)
Okłady odpadają bo Diesel, jako malamut, futro ma takie że okład do skóry za nic w świecie nie dojdzie :P
Ale co? myślisz żeby podawać ten pazur teraz czy poczekać aż odstawię antybiotyk i wtedy zobaczyć?
Barfuje od: 11.2008
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 6 razy Dołączyła: 06 Cze 2012 Posty: 356 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-20, 08:35
Sihaya, ja też się uśmiecham o przepisy, bo z tych "ziółkowych" jestem, a psy mam urazowe. No i jedną emerytkę, której się niestety czasem to i owo odzywa.
Sezon coursingowy się zbliża... za wszelkie wskazówki, pomysły i porady będę wdzięczna ogromnie.
Udało mi się ułożyć jadłospis dla psa zgodnie z kalkulatorem (oczywiście mniej więcej :) ), tak żeby niczego psu tam nie brakowało, właśnie zamawiam suplementy z różnych sklepów internetowych. I rzuciło mi się w oczy, że zapomniałem o jakimkolwiek suplemencie na stawy - słyszałem kiedyś, że warto podawać psom dużych ras w fazie wzrostu glukozaminę (czy coś takiego?), co o tym myślicie? Polecacie jakieś sprawdzone środki? Czy to w ogóle jest potrzebne przy BARFie?
_________________ Można żyć bez dobermana... Ale po co?
Barfuje od: 3 lata
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 18 razy Dołączyła: 15 Wrz 2011 Posty: 887 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-11-10, 19:13
Popieram- ja też podaję mojemu gargamelowi, a także czarci pazur jeśli jest taka potrzeba bo młody co jakiś czas musi sobie nadwyrężyć coś (ostatnio stłukł sobie łokieć, a dzisiaj obtarł nogę o chodnik ), bo zachowuje się na dworze jak szalony konik, a nogi długie i nieskoordynowane jeszcze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum