Maciejka
Barfuje od: 04.2012r
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 26 Kwi 2012 Posty: 301 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-18, 01:41
Annazoo napisał/a:
Czytałam, że krewetki można podawać w wydrążonym awokado, ale jakoś trudno mi pożenić te dwa smaki.
A spróbuj . Połówka avokado, a w miejsce po pestce włożyć krewetki z majonezem. Je się łyżeczką.
Do tego białe, schłodzone wino i jest superdanie, zwłaszcza na letnie przyjęcie.
Próbowałam i w wersji z pokrojonym avokado, ale to nie to samo.
2 pounds ground beef
2 eggs
2 Tbsp dried oregano
2 Tbsp dried basil
1 tsp paprika
1 tsp garlic powder
2 cups chopped fresh veggies of choice
1/4cup tomato sauce
Preheat oven to 350. Combine ground beef, egg, and seasonings in a bowl. Mix with until thoroughly combined. Spread mixture out thinly but evenly in a 13×9 baking dish or round pizza pan. Put in oven and cook for about 25 minutes.
2. Take the beef crust out of the oven. Grease should have cooked out of the beef, and it will have shrunk on all sides. Pour the grease out into a saute pan and put the crust back in your pan.
3. Use the beef grease to saute your fresh veggies for about 10 minutes until soft. Spread your tomato sauce onto your beef crust.
4. Add your sauteed veggies, cheese if you wish ( we used goat cheese, it added amazing flavor)
5. Place Meatza back in the oven under the broiler for 5-10 minutes until all your veggies have browned.
6. Let cool for about 5 minutes slice it up and eat it! Im warning you, its friggen delish! Your gonna want more!
Barfuje od: 09.2012 Pomógł: 10 razy Wiek: 31 Dołączył: 06 Sie 2012 Posty: 1432 Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-01-21, 10:05
Pozwolisz, AniaR, że dla naszych nie-anglojęzycznych forumowiczów przetłumaczę od razu z użyciem miar metrycznych Możesz sprawdzić, czy czegoś nie poknociłem
Przybory kuchenne: [wiem, jak bardzo taka lista pomaga ]
1 blacha do pieczenia 30x20cm lub okrągła forma 56-60cm (cienkie ciasto)/28-30cm średnicy (grube ciasto) [owe wartości oparłem na polu powierzchni blachy o wymiarach z oryginalnego pzepisu oraz na wyczucie]
1 duża miska i duża łyżka do mieszania
1 patelnia
1 szklanka
1 łyżka stołowa oraz 1 łyżeczka do herbaty
krajalnica do pizzy lub nóż o zaokrąglonym końcu ostrza
opcjonalnie tarka do sera
Przepis: 1. Rozgrzać piekarnik do 180°C. Wymieszać wołowinę, jajka i przyprawy w misce. Dobrze wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Rozsmarować "mięsne ciasto" cienką warstwą na blasze do pieczenia lub okrągłej formie. Włożyć do piekarnika i piec ok. 25 minut.
2. Wyjąć upieczone "ciasto" z piekarnika. Tłuszcz powinien wytopić się z wołowiny, więc "ciasto" się skurczyło. Wylać wytopiony tłuszcz z formy/blachy na patelnię i z powrotem umieścić "ciasto" w formie.
3. Silnie pogrzać wytopiony tłuszcz i wrzucić do niego pokrojone dodatki. Smażyć ok. 10 minut, aż dodatki zmiękną. Rozsmarować sos pomidorowy na "cieście".
4. Ułożyć na "cieście" odsączone z tłuszczu dodatki, można użyć sera (my użyliśmy sera koziego, dodał wspaniałego smaku potrawie).
5. Włożyć Meatza z powrotem do piekarnika na 5-10 minut aż do zarumienienia dodatków.
6. Wyjąć, odstawić do ostudzenia na 5 minut po czym zjeść! Ostrzegam Cię, to jest przepyszne! Będziesz chciał więcej!
Nie pogniewam się, jeżeli moderator/admin usunie lub zmodyfikuje ten post oraz post AniaR z anglojęzycznym przepisem dla porządku tematu. Nie wiem, co na to sama AniaR
_________________ Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Barfuje od: 2005
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Wrz 2011 Posty: 447 Skąd: z daleka
Wysłany: 2013-01-21, 15:30
Sojuz napisał/a:
Pozwolisz, AniaR, że dla naszych nie-anglojęzycznych forumowiczów przetłumaczę od razu z użyciem miar metrycznych Możesz sprawdzić, czy czegoś nie poknociłem
Pozwole, pozwole. Mnie sie po prostu nie chcialo tlumaczyc Najadlam sie i mozg sie wylaczyl. Najbardziej ciesze sie, ze mojemu dziecku smakowalo!
Szklanka ma 250 ml?(naprawde nie pamietam, to juz tyle lat) Jesli tak to tlumaczenie w porzadku.
Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90% Pomogła: 23 razy Dołączyła: 13 Wrz 2011 Posty: 4844
Wysłany: 2013-03-02, 21:15
Dziś będzie troszkę hardcorowo .
Ale zanim pokażę Wam, co prawdziwe kobiety jeść mogą (i powinny!), to szybciutko tylko się pochwalę moim dzisiejszym obiadem .
Zanabyłam wczoraj cudne mięsko z kangura w promocji.
Dziś zrobiłam steki z kangura i powiem, że były pyszne .
Przyprawy: sól himalajska, dużo świeżo zmielonego pieprzu, rozgnieciony czosnek, rozmaryn i tymianek. Usmażone na maśle klarowanym, do tego brokuły na parze polane masełkiem. Polecam .
A teraz clou dzisiejszego wieczoru - dla tych, którzy nie mają pomysłów na dania mięsne i dla tych, którzy nie mają czasu na gotowanie i dla tych, którzy chcą jeść najzdrowiej jak się da. Na zalinkowanej poniżej stronce młoda Norweżka pokazuje w kilku filmach swój sposób jedzenia na surowo. Filmy są po prostu śliczne, głównie ze względu na zestawienie tego dziewczątka z jej niezwykle ciekawą dietą (a dodatkowo mówi po niemiecku i po angielsku z akcentem i intonacją małego dziecka). Nie trzeba koniecznie rozumieć, co mówi, wszystko jest pokazane i wszystko jest jasne. Używa wyjątkowo ciekawych "narzędzi kuchennych" oraz "sztućców". No dla mnie rewelacja!
I która z Was pójdzie w jej ślady?
Dla nie znających niemieckiego i angielskiego:
- w pierwszym filmie Inger konsumuje podroby z łosia (wątrobę, serce, płuca i nerki)
- w drugim filmie Inger zajada się niemiecką wołowiną grass-fed, która dojrzewała w jej lodówce przez miesiąc wraz z przynależnym jej tłuszczykiem
- w trzecim filmie Inger pokazuje jak zrobić tatar z surowego łososia
Poniżej fotki potraw, w kolejności:
- mielone mięso z łosia z tłuszczem wołowym na ogórkach
- carpaccio z serca wołowego
- sałata z tatarem z łososia.
Smacznego .
_________________ Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 16 razy Dołączyła: 15 Wrz 2011 Posty: 1721 Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-03-23, 12:27
Lubię mięsko z młodej kózki, choć jadam niezwykle rzadko, koty nie wszystkie przepadają, myślę, że to przez zapach. Kto wie, czym kierować się przy wyborze mięsa koziego, lepsza kózka, czy koziołek? Koziołek ponoć intensywniejszy zapach ma. Macie jakie ciekawe & smaczne przepisy na dania z koźlęciny?
Pomogła: 11 razy Dołączyła: 19 Sty 2012 Posty: 2612
Wysłany: 2013-03-23, 16:21
Ja tego nie jadłam - nie będę psu z miski wyjadać takich dóbr ale zeszłej wiosny przerobiłam 5 tuszek. Jedne bardziej pachniały inne mniej - domyślam się, że albo rózniły się wiekiem (rzeczywiście rozpiętość wagowa była duża) albo płcią (tu domyślam się że samce były bardziej zapachowe). Myślę że smaczniejsze i łatwiejsze w obróbce są samiczki. Tyle, ze większość koźlęciny to właśnie koziołki bo kózki sobie zostawiają - jeden samiec na stado wystarczy (ten to ma rajskie życie , nic tylko "dupczy" )
Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 16 razy Dołączyła: 15 Wrz 2011 Posty: 1721 Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-03-23, 20:50
Super . Poszukaj jak będziesz miała chwilę. Nie potrafię przyrządzać koźlęciny. Najbardziej mnie interesuje jak trzeba postępować z mięsem przed np. pieczeniem, czy je wcześniej natrzeć przyprawami i jakimi najlepiej... jak długo piec, czy są jakieś szczególne myki wtajemniczonego kucharza, czego absolutnie nie wolno robić przy pracy z kozim mięsem. Czy nadaje się ono na grilla?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum