Pomogła: 11 razy Dołączyła: 19 Sty 2012 Posty: 2612
Wysłany: 2012-08-23, 19:13
Błonki to białko. Nawet jeżeli odkazisz go to tylko na chwilę. Zaraz potem drobnoustroje zaczynają bal. Skorupki "wypala" sie po zdjeciu błonek.
Takie procedury oczywiście robi się gdy zamierzamy skorupki przechowywać na zapas. Do podania na cito nie warto się męczyć. Wystarczy umyć jajo pod letnią wodą a potem polać wrzątkiem. Czego ja akurat wcale nie robię - miska psa stoi dokłądnie pod drzwiami lodówki - wrzucam mu do niej jajka prosto z podajnika, nawet bez mycia. Jak chce to zjada ze skorupką, jak ma dość wapnia to skorupkę zostawia. Sam sobie reguluje i to jest chyba najlepszy wskaźnik.
Mając złamaną noge widze po sobie działanie dzikiego instynktu....jajka zagryzam żółtym serem, a żółty ser jajkami, w przerwach popijam mleko....ciągnie mnie tylko do tego. I oczywiście chleb posmarowany na supergrubo masłem. W ciąży było podobnie...
Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 22 razy Dołączyła: 07 Sie 2012 Posty: 5339
Wysłany: 2012-08-23, 19:43
moje koty jajek w ten sposób nie jedzą, nawet nie było by to dla nich dobre, jak sadzę. Zostanę więc przy zdejmowaniu błonki i mieleniu skorupek na pyłek w młynku do kawy
Barfuje od: 12/2010
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 5 razy Wiek: 60 Dołączyła: 21 Wrz 2011 Posty: 1069 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-23, 20:33
Przyznam się szczerze, że nigdy nie miałam problemów ze zdejmowaniem błonek ze skorupek Zostawiałam skorupki na godzinkę w wodzie (zimnej lub letniej) i błonki bardzo łatwo schodziły.
Barfuje od: 09.2012 Pomógł: 10 razy Wiek: 31 Dołączył: 06 Sie 2012 Posty: 1432 Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-09-21, 11:38
Generalnie w skorupkach chodzi nam o węglan wapnia. Pod wpływem wysokiej temperatury rozpada się na tlenek wapnia i dwutlenek węgla. Jednakże aby węglan wapnia rozpadł się na te dwa związki nieorganiczne, potrzebna jest temperatura rzędu 900-1000 st. Celsjusza. Sparzanie czy prażenie skorupek niszczy jedynie związki organiczne w niej zawarte (białka, lipidy), węglan wapnia pozostaje nienaruszony.
Tlenek wapnia (wapno palone) po rozpuszczeniu w wodzie reaguje z nią, tworząc wodorotlenek wapnia (żrąca zasada, zwana również wapnem gaszonym). Reakcja ta jest egzoenergetyczna, czyli wydziela się duża ilość ciepła.
Ja zrobiłem sobie mączkę ze skorupek jajek, i wyszła całkiem przyzwoicie.
Przepis:
Przygotować:
-dowolną ilość skorupek po jajkach kurzych
-bardzo drobne sitko
-młynek do kawy, pieprzu lub moździerz, w zależności od preferowanej gramatury
-piekarnik
-żaroodporne naczynie (ceramiczne lub szklane)
Włączyć piekarnik i ustawić na temperaturę 150 st. Celsjusza. Umyć skorupki w bieżącej wodzie. Pokruszyć w dłoni na drobne kawałki, wrzucić do żaroodpornego naczynia i włożyć do piekarnika. Prażyć minimum 30 minut, aby woda odparowała, a błonka się ścięła. Wyłączyć piekarnik, wyjąć naczynie i odstawić do ostudzenia. Zmielić uprażone skorupki. Na końcu odcedzić za pomocą sitka proszek skorupek od błonek (błonki są bardzo lekkie, ponadto nadal pozostają nieco elastyczne, co sprawia, że nie dają się zmielić na pył).
Otrzymana substancja jest w ok. 90% rafinowanym węglanem wapnia.
Jedno średnie jajko daje ok. 4,5g węglanu wapnia.
Czekam na komentarze ludzi bardziej doświadczonych.
Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90% Pomogła: 23 razy Dołączyła: 13 Wrz 2011 Posty: 4844
Wysłany: 2012-11-27, 12:48
Sojuz napisał/a:
Na końcu odcedzić za pomocą sitka proszek skorupek od błonek (błonki są bardzo lekkie, ponadto nadal pozostają nieco elastyczne, co sprawia, że nie dają się zmielić na pył).
Lepiej jest jednak zdjąć błonki przed całą procedurą i mielić skorupki już bez nich, jeśli chce się przechowywać mączkę, a nie zużyć jedynie do bieżącej mieszanki. Białko (w błonkach), nawet poddane obróbce termicznej, psuje się bardzo szybko.
_________________ Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 16 razy Dołączyła: 15 Wrz 2011 Posty: 1721 Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-11-28, 22:21
Sojuz, mnie dagnes kiedyś też zganiła za to, że nie usuwałam do końca błonek i przepuszczam przez sitko zmielone skorupki z pozostawionymi resztami błon. Fakt - większość błonek na nim zostawała, ale zawsze jakieś drobne ilości przedostały się do mączki. Teraz jak sama robię mączkę usuwam wszystkie błonki z precyzją maniaka. Mączka taka dłużej zachowuje świeżość.
Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 16 razy Dołączyła: 15 Wrz 2011 Posty: 1721 Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-11-29, 09:00
Najlepiej obiera się błonki ze świeżych bezpośrednio co rozbitych skorupek .
U mnie to niestety nie zawsze jest możliwe, bo jednorazowo obieram 40-80 jaj. Najczęściej muszą one poczekać namoczone do czasu aż skończę roboty mięsne.
Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 16 razy Dołączyła: 15 Wrz 2011 Posty: 1721 Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-12-02, 22:08
Obieranie skorupek chętnie zamieniłabym na roboty mięsne. Błonki - faktycznie, czasem mają dwie warstwy, raz są grubsze, raz cieńsze. Jak trafiają się małe jaja wsiowe z kruchymi skorupkami to oszaleć można przy obieraniu, bo co druga skorupka pęka .
Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 16 razy Dołączyła: 15 Wrz 2011 Posty: 1721 Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-03-01, 18:42
Ja też nie jestem w stanie naprodukować dużo mączki ze skorup, ale z tej ilości jaj zjadanych u nas niemal wystarcza na produkcję mączki w takich ilościach aby pokryć nasze potrzeby barfowe. Dla dzikusów skorupy jaj zbieram z pobliskiej cukierni, jednej z nielicznych w Łodzi, która świeże jaja stosuje - nie obieram z błon, myję tylko i podsuszam w piekarniku, mielę i od razu do mieszanki wrzucam.
Barfuje od: 8marca 2013
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 1 raz Dołączyła: 22 Wrz 2011 Posty: 127 Skąd: Kalisz
Wysłany: 2013-03-01, 20:52
Czy macie jakiś sposób by oddzielać błonkę? Skorupki np od jajek na twardo i umyte czy surowe" sparzone , wysuszone. Swego czasu starałam się uzyskać skorupki do mieszanki ale skończyło się na kilku..
Pomogła: 11 razy Dołączyła: 19 Sty 2012 Posty: 2612
Wysłany: 2013-03-01, 21:10
Skorupki po jajach surowych myjemy delikatnie i pod zimną wodą łapiąc delikatnie za krawędź oddzielamy błonkę ... trzeba nieco wprawy. Uwaga - błonki są podwójne. Dodatkowo należy sprawdzić też delikatnie palcem - czy się wałkuje wewnątrz skorupki. jeżeli tak to wałkujemy aż do krawędzi. Potem trzeba wysuszyć, pokruszyć i po zebraniu sensownej ilości wrzucić do młynka do kawy. Masz mączkę którą trzymasz w lodówce.
Barfuje od: 12/2010
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 5 razy Wiek: 60 Dołączyła: 21 Wrz 2011 Posty: 1069 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-01, 21:30
Ja po wbiciu jajek do mieszanki lub jajecznicy zalewam skorupki wodą i zostawiam na 0,5-1 godz. Później, jeżeli błonka nie odstaje, łamię delikatnie kawałeczek skorupki od zewnętrznej strony do środka i schodzi za jednym pociągnięciem. Później, tak jak Iza, sprawdzam czy coś nie zostało. Suszę, kruszę i mielę. Z gotowanych nie próbowałam bo jestem zbyt leniwa, żeby męczyć się z rozdrobnionymi skorupkami.
Udział BARFa: 90-100% Pomogła: 17 razy Dołączyła: 01 Paź 2011 Posty: 1532
Wysłany: 2013-03-01, 23:50
Bianka 4 napisał/a:
Ja po wbiciu jajek do mieszanki lub jajecznicy zalewam skorupki wodą i zostawiam na 0,5-1 godz. .
Ja też zalewam skorupki wodą, ale od pewnego czasu staram się nie trzymać ich w wodzie dłużej niż 5-10 minut. W sumie to zastanawiam się jak długo one mogą się moczyć. Woda wypłukuje wapń i czy takie długie trzymanie skorup zanurzonych w wodzie nie obniża ich wartości?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum