To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
BARFny Świat
Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.

Kulinaria dwunogów - BARF dla ludzi?

Ines - 2014-12-09, 22:40

Ja często jem surowe mięso i ryby, nigdy się tym nie zatrułam. Ostatnio się zatrułam, jak skusiłam się na pizzę, i to nawet nie domową, ale z sieciowej pizzeri. Pokarało mnie konkretnie :oops:
zenia - 2014-12-10, 07:06

ja myśle ż emoże prz pokarmowy i organizm odzwyczaiły się od takiego jedzenia jak pizza
i dlatego Ci zaszkodziło
jak ja na jakiejś imprezie zjem cos sztucznego to od razu mi głowa pęka i na drugi dzień mam "kaca"

Ines - 2014-12-10, 11:06

Zeniu, to nie był kac. Nie będę wdawać się w szczegóły, ale uwierz mi, że to było zatrucie pełną gębą :confused:

Co do ryb i ogólnie mięsa, to robię tak, jak Scarletmara - jak wygląda ok to zjadam na surowo, a jak coś mi nie pasuje to krótko obsmażam.

zenia - 2014-12-10, 13:53

no tak
widze że rewolucja na całego

dlatego ja wole jednak nie popełniac juz teraz grzeszków :roll:
zbyt wiele mnie to kosztuje
najczęściej gdy w potrawie jest tona tych glutaminianów

Sojuz - 2014-12-11, 20:11

Pierwszy, porządny 100% BARFny posiłek mam za sobą (skrzętnie zanotowany). Nie było lekko, ale też nie tragicznie :-D Czy ktoś może dłużej żyje na w dużej mierze surowiźnie? Szukam apetycznych wskazówek :kwiatek:

EDIT:



Zdecydowałem się na podudzia z kurczaka sztuk dwie oraz zestaw suplementów: ok. 900mg drożdży piwnych, 1,5g hemoglobiny suszonej oraz 500mg alg morskich, plus 200mg mączki ze skorupek. Dla smaku eksperymentowałem z bazylią (otartą), koperkiem, rozmarynem oraz musztardą. Całość (to była kolacja) szacuję na 1,20zł. Do smaku najbardziej przypadło mi mięso z bazylią, choć musztarda też była smakowita. Bałem się, że kapsaicyna i jej pochodne z gorczycy wywołają rewolucję w żołądku, dlatego zrezygnowałem z musztardy.

Lena06 - 2014-12-11, 20:13

Możesz napisać co to takiego było? ;-)

Edit: Sojuz, i Ty to tak na surowo? Udko w rękę i mięso zębami odrywałeś (sorki, jeżeli głupio to zabrzmiało :-P ). Aż sobie wyobraziłam takiego... pełnokrwistego jaskiniowca ;-) Podziwiam!

Mam jeszcze jedno pytanko: Co na poprawę koncentracji? Moja mama dużo pracuje umysłowo i ostatnio, jak sama zauważyła "nie myśli". Ma też problemy z pamięcią, ale wydaje mi się, że to z przepracowania... Czy suplementy berfne wystarczą (drożdże, algi, Tokovit, tran), czy warto dodać coś jeszcze?

Sojuz, jeszcze pytanie do Ciebie: Te 1,5g hemoglobiny to ile kapsułek? Dobrze liczę, że 3? I jak wyliczałeś, że tyle akurat Ci potrzeba?

Bianka 4 - 2014-12-11, 21:43

Lene, a czy Twoja Mama badała tarczycę? Przy chorobie Hashimoto bardzo często zdarza się "niemyślenie", problemy z pamięcią i odczucie przepracowania... i wiele, wiele innych objawów. A tak nawiasem mówiąc, przy Hashimoto zalecana jest dieta paleo...
Lena06 - 2014-12-11, 21:57

Gdzieżby tam, ona w ogóle się nie bada... :-/
A ten brak koncentracji/ niepamięć zdarzyła się np. dzisiaj. Poszła zrobić sobie herbatę. Byłyśmy razem w kuchni, więc widziałam. Po kilku minutach wyszłam z kuchni, a ona krzyczy do domowników pytając się, kto wstawiał wodę... :shock:
Myślę, że ona jest faktycznie przepracowana. Ma młyn w robocie, dodatkowo tak jak mówiłam pracuje umysłowo i wiele rzeczy chyba przez nawyk robi mechanicznie.
Namawiałam ją na dietę paleo (mi by przynajmniej było łatwiej z tą dietą :twisted: ), ale ona z wiekiem jakoś bardzo znielubiła mięsa i wszystko ją brzydzi. Jeszcze tak 5 lat temu było to niemożliwe.

Bianka 4 - 2014-12-11, 22:03

Znam ten ból Lene, moi rodzice też odmawiali diagnostyki... zresztą ja nie jestem dużo lepsza :oops:
U mnie zdiagnozowano Hashimoto i problem w tym, że nie znalazłam jeszcze endokrynologa, który zająłby się problemem, a nie tylko przepisywał hormony...

Sojuz - 2014-12-11, 22:14

Lena06 napisał/a:
Sojuz, i Ty to tak na surowo? Udko w rękę i mięso zębami odrywałeś
Dokładnie tak było, plus "maczanie" paluszka w skorupkach i bazylii. Ścięgna lubią włazić między zęby, więc następnym razem chyba sobie pokroję :mrgreen:
Lena06 napisał/a:
Sojuz, jeszcze pytanie do Ciebie: Te 1,5g hemoglobiny to ile kapsułek? Dobrze liczę, że 3? I jak wyliczałeś, że tyle akurat Ci potrzeba?

Tak, to 3 kapsułki hemo, jedna drożdży, jedna alg. Normalnie wziąłbym dwie kapsułki hemo, ale półtora miesiąca temu oddawałem krew ;-) I oddaję bez problemów regularnie.
Suplementację brałem na wzór kocich potrzeb, wnikliwych obserwacji i doświadczenia, aczkolwiek wiedza ta nie jest docelowa dla człowieka. Wcześniej jakoś żyłem bez wyliczeń i nie umarłem :-P Być może w połowie przyszłego roku uda mi się ustalić jakieś logiczne zasady dla ludzi, ale to jest bardzo dużo pracy i niczego nie obiecuję.

Ines - 2014-12-11, 22:31

Surowe mięso ciężko się gryzie, ja sobie zawsze kroję na kawałki takie na jeden "kęs". Takie kęsy żuje się już przyjemniej, no i jest bardzo smacznie.
scarletmara - 2014-12-11, 23:05

ja tak jak Ines najbardziej lubię pokrojone na małe kawałki i leciutko posolone. Żadnych więcej przypraw mi nie potrzeba do takiego surowego mięska :) Ale ja się surowizną nie żywię non stop, więc może dlatego mi się nie znudziło. Ja po prostu od dziecka lubię surowe mięso, wiec sobie kilka razy w tygodniu jakieś mięsko albo rybkę dziabnę na surowo. Ewentualnie tatara (ja w sumie z każdego rodzaju mięsa robię tatara nie tylko z wołowiny: mielone mięsko + (1-2) żółtka + cebulka + oliwa+sól i pieprz i śniadanko gotowe :)
Ale skorupek nigdy bym nie zjadła. toż to niesmaczne, wolałabym z kości obgryźć te miękkie końcówki i szpik, dużo smaczniejsza opcja.

Ines - 2014-12-11, 23:38

Z tego co pamiętam to była mowa o wapnie w diecie ludzi i wnioski były takie, że dodatkowa suplementacja więcej szkody może wynieść niż pożytku.

Tak jeszcze w kwestii barfa dla ludzi, skoro już się Sojuz w wątku odezwał, to przypomniało mi się moje czarnowidztwo z Poznania w listopadzie - zaczęłam pracować w biurze i na początku w fazie szkoleń byłam w stanie do południa pochłonąć 4-5 kaw :hair: na szczęście nie jest tak źle jak sądziłam i udało mi się ograniczyć do jednej :hura:

zenia - 2014-12-12, 07:09

ja wciąż przy trzech kawach
ale nieraz dwóch
ale i tak sukces
bo pije wiecej wody
nawet zaczynam odczuwać potrzebe picia
co jest dziwne u mnie
wypijam przeszło 300 ml wody
targam je z almy w szklanych butelkach
bo nigdzie koło mnie nie ma niegazowanej w szkle

popijam często w nocy,bo jakos budze sie i chce mi się pić ,mały łyczek

moja koleżanka wypija 3 litry na dobę :hair:
i ciągle do mnie pisze żebym też piła
wylądowałabym od razu na oiom-ie

doradora - 2014-12-12, 08:23

Ines napisał/a:
Z tego co pamiętam to była mowa o wapnie w diecie ludzi i wnioski były takie, że dodatkowa suplementacja więcej szkody może wynieść niż pożytku.


ja się jeszcze nad krwią zastanawiam, skąd pomysł, że trzeba żelazo suplementować?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group