BARFny Świat Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.
Kulinaria dwunogów - BARF dla ludzi?
Tufitka - 2013-07-12, 22:01 mięsko, mięsko brzuszek najedzony i nie jest głodny.gerda - 2013-07-12, 22:26 Jakie mięsko - takie jakie sama zrobię - ile rodzajów na raz mogę zrobić ? Jak coś np upiekę, czy ugotuję to mam to jeść cały dzień, a nawet 2 dni (mam tylko pitrasić?) Nuda - i tak jest problem z wymyślaniem co ugotować nawet z kartoflami Może jakaś podpowiedź Sandra - 2013-07-13, 10:33 i...tak naprawdę bez węgli się trzymacie...?
Owoce to fruktoza za dużo źle.
A ten chlebek KR-IRL to same węgle.
Faktem jest, że bez mięsa nie ma nic w tej diecie, ale jeśli sie go mocno obrobi (wczoraj robiłam sznycle z niewielkim dodatkiem -zamiast bułki kasza jaglana)..
Suche takie jakieś wyszły, ale paleo było jak sie patrzy dagnes - 2013-07-13, 10:36 Dyskusję na temat konkretnych przepisów przeniosłam do wątku receptariuszowego dla ludzi (mamy taki ):
http://www.barfnyswiat.or...p?p=30173#30173
Problem z "nudnością" potraw mięsnych na diecie niskowęglowodanowej u nowicjuszy polega głównie na pozornym braku urozmaicenia jedzenia. Pozory wynikają z tego, że na diecie wysokowęglowodanowej zjada się w każdym posiłku ogromne ilości cukru, który wyzwala tą euforię w mózgu i sprawia, że posiłek zawsze odbierany jest (podświadomie) jako smaczny, kolorowy, urozmaicony. Pomimo tego, że każdy posiłek składa się z tego samego - z cukru - ludziom uzależnionym od niego wydaje się, że jedzą coś innego, bo wciąż czerpią przyjemność z jedzenia. Odstawienie cukru na low-carb powoduje "głód narkotykowy" i wszystko, co nie jest cukrem "staje w gardle" i odbierane jest przez mózg jako nie to, co by się chciało. Jedzenie przestaje wyzwalać natychmiastową euforię i człowiek ma wrażenie, że "jedzenie jest nudne, niesmaczne" i w zasadzie "nie ma pomysłów, co można by zjeść i jak to przyrządzić". To wszystko to głód cukrowy. Mija po okresie detoksu.
Sandra napisał/a:
i...tak naprawdę bez węgli się trzymacie...?
Owoce to fruktoza za dużo źle.
No nie bez węgli, z ograniczoną do minimum ich ilością.
A fruktoza jest całkiem OK jeśli je się jej tyle ile trzeba. Nikt tu nie każe zjadać, jak to ma miejsce w "standardowej dietetyce", 6 wielkich porcji owoców dziennie, popijanych "soczkami" z kartonika.Sandra - 2013-07-13, 11:21
dagnes napisał/a:
Nikt tu nie każe zjadać
....
To wiemy, ale żeby się chciało chcieć to musi smakować, a drewniany smak ..no cóż wszystko się da, ale jak to mówią, jak nie smakuje to i na zdrowie nie wyjdzie.
Moja homeopatka przepisała mi zioła (19) i zaznaczyła po wielokroć, że podstawa jest jedna MUSZĄ SMAKOWAĆ.....
Coś w tym jest.
Piję je od lutego (ponad 1 litr) i nadal mi smakują. Zamiast kompotów, wody, soków....Iowa - 2013-07-13, 11:30 Mi to, co zostaje po wyrzuceniu węglowodanów bardzo smakuje;) Do niczego się nie zmuszam, a mogłabym jeść to samo codziennie.dagnes - 2013-07-13, 11:44 Mi też jedzenie produktów zwierzęcych smakuje i do niczego się nie muszę zmuszać. Jem do syta i tyle. Najbardziej lubię tłuste mięsa, one mają smak i "wchodzą" w dużej ilości. Nie potrafię zjeść więcej niż mały kawałek chudego mięsa i to jest dobre, bo organizm sam daje mi znaki.
Niestety długie lata "błędów i wypaczeń" będą dawały o sobie znać pewnie do końca życia, bo jednak człowiek uczy się smaków i akceptacji pożywienia w dzieciństwie. Zdarza mi się popełniać "grzeszki" i mam ich świadomość, choć nie zadręczam się z tego powodu.
W tej chwili jest sezon na owoce tzw. jagodowe. Zjadam maliny, truskawki, poziomki i nie liczę ile. Jem tyle aż mam dość. Oczywiście truskawki własne, nie te pędzone. Takich owoców można zjeść sporo, one mają mało węgli a są smaczne i oprócz węgli mają sporo wartości. Zimą nie będę ich jadła. Potem przyjdzie czas na kolejne dojrzewające owoce, więc będę jadła to, co Natura daje. Po mięsnej uczcie, fajnie jest sobie zjeść deserek w postaci sezonowych owocków.Sandra - 2013-07-13, 11:51 Iowa mam nadzieję, że ja któregoś dnia tak napiszę jak ty i dagnes, a grzeszki to moja codzienna specjalność, a rozgrzeszenia także sobie udzielam
Cieszy mnie teraz to, że znów jestem na ścieżce bez węgli i że jest prawdopodobieństwo, ze to tak już pozostanie.
Może dlatego trochę znów pomarudzę w temacie.
A ja zbieram do paszczy, co rano garście borówki amerykańskiej....niebo Iowa - 2013-07-13, 12:28 Trzymam kciuki Mi w trzymaniu takiej "diety" pomaga świadomość, że tak jest właściwie. Dodatkowo w moim przypadku konkretne ograniczenie na węglowodany w postaci zaleceń dr Lutza sprawdza się rewelacyjnie, ale ja mam umysł ścisły i taki liczbowy przymus wszedł mi bardzo łatwo w nawyk (takie zboczenie zawodowe; dla mnie "trochę", "mało" to pojęcia całkowicie nieokreślone).ciocia_mlotek - 2013-07-13, 13:05 Ja się bałam braku zapychaczy obiadowych. Zwłaszcza, że kocham ziemniaki. ALe jakoś bez problemu mi idzie.
Za nic nie umiem się wyzbyć na dobre czekolady
Nie lubię tłustego mięsa. Nigdy nie lubiłam. Ale za to zawsze lubiłam "ociekające" tłuszczykiem. Tyle, że teraz używam tylko tłuszczy zwierzęcych do podlewania chudego mięskaSandra - 2013-07-13, 18:01 No to jest was do wspierania już kilka dobrych dusz
Bardzo się z tego cieszę i dziękuję.
A co do ziemniaków.
Pomimo tego, ze na talerzyku leży i czeka plaster polędwicy wołowej do zszamania.....uczyniłam grzech łakomstwa.
Straszne co zrobiłam.
Imperatyw wyszedł z podświadomości.....ale chyba nie mojej.....tej treści.
Usmaż sobie ziemniaki w plasterkach na sadle gęsim
Zjadłam...dobrze posoliłam, popiłam maślanką i już się rozgrzeszyłam. Ostatnie.zenia - 2013-07-13, 18:38 ja trwam dalej
chleb może skusiłam sie ze dwa razy
w pracy w czasie stresu i głodu
nic innego nie było
więc pożarłam te kromki
ale jakos tak potem myśle sobie że nie smakowal mi tak,jak dawniej
więc przez te pare mieś to tylko te dwie kromy
reszte jem bez chleba,zadnych tam ryżów,makaronów,i innych kartofli
wcale nie tęsknię ,nawet mnie nie ciągnie
myslałam że będzie gorzej
zup tez juz nie jadam,kiedys lubilam pomidorówkę,krupnik
jednyny mój grzech wciąz i niezmiennie to ciacho do kawy
niesttey tez kawa
ze 3 razy dziennie
jestem jak alkoholik
z tego nie potrafię zrezygnować
ogólnie jestem leniwa
nie chce mi sie gotować
nawet dla familii
więc moja kuchnia jest coraz prostsza
z lenistwa
byle tam mięso i jakis akcent warzywny
ja chwycę byle co
waga tak jak kiedyś spadała teraz oscyluje
48-49 max
już tak nie chudnę
choc na fotach wygladam jak szkielet (wydaje mi się że na żywo grubiej)Sandra - 2013-07-14, 15:05 Zeniu, dałaś radę. Gratulacje.
Dzięki, że opisujesz będzie mi łatwiej.
Prawie wszystko to kwestia silnej woli i wytrwałości....chyba, że zbyt szybko się chudnie.
Ja straciłam w ciągu 3 m-cy 4 kg. Nie mogłam sobie pozwolić już i tak przy wadze w dolnej granicy mojego przedziału BMI. Poniżej już tylko niedowaga.
Wiek także determinuje przy takim spadku wagi i 55+ to już nie przelewki.
Coś źle robiłam z tą dietą, a poza tym w owym czasie Syn wyprowadził się i dla mnie samej zupełnie przestało się chcieć dziergać cokolwiek.
Lenistwo potrafi być mocniejsze niż łakomstwo ?
Zmiana kolejności determinantów w życiu zaburzyła parę spraw.
Bardzo łatwo jest się zasuszyć
Ja kawę także pijam z ...czymś słodkim...lubię z ciastem.
Ale tylko jedną i ze śmietanką.
Także chce i muszę jeść paleo, bo to jest najlepsze co mogę dla siebie zrobić.
Tak dobrze się czułam nie jedząc węgli, a teraz wszystko od nowa.
Napalm ponownie, bo przy autoagresji mięśnie sobie nie radzą.
Co prawda w okresie grzeszenia nigdy nie było kluchów, kasz i jakichś orgii chlebowych, ale jednak węgle były Sojuz - 2013-07-17, 09:57 Znalazłem fajny artykuł pt. Beautiful Woman Eating Raw Meat, Raw Liver, Kidneys, Heart and Lungs – Videos!, czyli "Piękna kobieta jedząca surowe mięso, wątrobę, nerki, serce i płuca - filmiki! LINK
Strona w języku angielskim (tekst), na wideo pani mówi chyba po niemiecku.
No, to już wiecie, że to nie takie straszne dagnes - 2013-07-17, 10:47
Sojuz napisał/a:
Znalazłem fajny artykuł pt. Beautiful Woman Eating Raw Meat, Raw Liver, Kidneys, Heart and Lungs – Videos!, czyli "Piękna kobieta jedząca surowe mięso, wątrobę, nerki, serce i płuca - filmiki! LINK