BARFny Świat Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.
BARFne Życie - Sierra
IzabelaW - 2021-03-31, 06:03 A jak Tula zniosła rozłąkę z Sierrą? Bo Sierra miała w tym czasie co robić, więc pewnie nie zauważyła braki Tulki Sierra - 2021-03-31, 06:42 Izabela Tula zniosła to doskonale - w końcu nikt jej nie goni po domu i nie wgryza się w kudły . Niestety, tak zdaniem Sierry wyglada zabawa.
Sierra zniosła to gorzej -Tulka uwielbia kociaki, wiec częściowo jej dzieciarnię ogarniała... a tu nagle trzeba było samemu zająć się maluchami .
Niestety, ku wielkiemu oburzeniu Ksieciunia ja i Tula wymagamy swojego pokoju. Bez wstępu dla niego i Sierry, bo są jednostkami wybitnie męczącymi . Dopóki on nie ruszy zadka i tego nie ogarnie ja pomieszkać sobie osobno IzabelaW - 2021-04-01, 05:44 No patrz, nie przypuszczałam, że gorzej to zniesie Sierra, niezbadane są jednak wyroki kocie
A jak Tulka urodzi, to ciekawe jak Sierra będzie jej dzieci ogarniać, jeśli wrócicie do tego czasu, oczywiście Sierra - 2021-04-01, 07:58 No wiesz, dla mnie od początku było jasne, że Sierra bardzo źle zniesie rozstanie. To specyficzny kot - ona bardzo tęskni za kimś, kogo można by terroryzować .
A jeeli chodzi o Sierrę i tulczęta to... odpowiedź jest bardzo prosta - Sierra nie zbliży się do kociaków przez pierwsze 2 miesiące! Po moim trupie! Ona naprawdę ma nierówno pod sufitem i bałabym się o maluchy IzabelaW - 2021-05-01, 18:49 Sierra, nie piszesz, będziesz babcią?Sierra - 2021-05-01, 19:19 Tula znowu w Szkocji siedzi - wraca dopiero po potwierdzeniu ciąży ... może w tym tygodniu łaskawie rujke zacznie (ale w domu to rujnowała 5 razy w kwietniu ).
Tak więc babcią będę. Kiedyś IzabelaW - 2021-05-03, 12:49 No to kciuakmy, napisz, jak już będziesz coś wiedzieć Sierra - 2021-05-03, 15:22 Na razie wiadomo, że od 10 dni nie ma rujki... mam szczerą ochotę jechać i jej w puchaty zadek nakopać (zwłaszcza, że w kwietniu szalała po całości i spać nie mogłam ).
Chyba, że zdecydowała się na cichą rujkę, bo... kocur jest, sex jest, nie ma o co drzeć pyska - to samo zrobiła w marcu, kryć byłyśmy pewne tylko ze względu na POTĘŻNE kołtuny na karku*. Niestety, kołtuny trzeba było wyciąć (z połową całej kryzy ), dopiero zaczyna jej tam futerko rosnąć, więc akurat tej cechy charakterystycznej tym razem nie wyłapiemy .
W ramach tęsknoty za kotkiem siedzę i kupuję dziwne rzeczy - wczoraj nabyłam białego, puchatego... kaktusika . Dzisiaj rozsądniej - właśnie zamówiłam siatkę na okno. Tula i kwiatki będą mieć radochę, a ja pewność, że mi już nigdy żaden hiperaktywny szczeniak na dach nie wlezie**.
*jakby ktoś nie wiedział - w trakcie krycia kocur łapie kotkę za kark. Po tym były kołtuny.
** to nie był jego pierwszy dach w życiu . Właściciele zapomnieli mnie o oknach uprzedzić (zastępowałam koleżankę jednorazowo) .IzabelaW - 2021-05-04, 19:13 To jak już 10 dni rujki nie ma, to może już dawno po sprawie, tylko sie z tym nie obnosili Sierra - 2021-05-04, 19:53 Możliwe... co prawda bez „dawno” bo chłopaka spotkała po 3 dniach (wcześniej brał udział w trojkącie, że tak to ujmę ).
Czekamy do końca maja - albo zajdzie w ciąże albo będzie wracać jako kobieta wzgardzona. Nie chce jej zabierać szybciej, bo już jedno puste krycie mieliśmy... podejrzewam, że straciła ciąże po długiej podróży kurierem (dopiero za 2 tygodnie otwierają granice). Mam nadzieje, że drogę powrotną z ciut starszą ciążą, na moich kolankach, zniesie lepiej. Jak to nie pomoże to trzeba będzie poszukać reproduktora bliżej IzabelaW - 2021-05-31, 05:37 Sierra, jakie wieści?Hebe - 2021-05-31, 07:36 Też czekam jak tam się romans skończył Sierra - 2021-05-31, 09:46 Na razie Tulka odsypia, odmrucza i odjada stresy podróży. Ja się trzymam samego odsypiania .
Jednocześnie zaczynam kobinować jakby tutaj panienkę wysłać na USG. Problem jest z moją pracą - trzeba zwierzaka do nich przywieźć, a ja nigdy nie kończę przed 12:00 . Zazwyczaj chwilę przerwy mam koło 14:00.... Z odebraniem Tulki o 17-18 już w ogóle nie ma problemu, wtedy akurat mam przerwę.IzabelaW - 2021-11-21, 19:24 Sierra, ja w temacie MoMo o Romisiu się jakimś dowiaduję, no jak mogłaś o nim jeszcze tu nie napisać
Ja nie proszę, ja się domagam aktualizacji Twojego wątku Sierra - 2021-11-22, 08:50 Romiś jest Romisiowy i tyle można o nim napisać . Bardzo mały (Ro)miś o bardzo małym rozumku... ale i tak go wszyscy kochają .
Trafił do mnie po przejściach, jego pierwszy dom był chyba kocim koszmarem - Romiś w dalszym ciągu boi się obcych ludzi i raczej mu to nie przejdzie. Do swoich Romiś jest największym miziakiem i terrorystą ("MIZIAJ!!!") na świecie.
A jak znajdziesz nas na Miau to dowiesz się też kim jest Luci i Legenda .
Ps. A Tula ciągle bezdzietna... Może jak Romiś podrośnie to coś wykombinują. Romiś ma dopiero 9 miesięcy i jeszcze nie do końca ogarnia te całe seksy .