To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
BARFny Świat
Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.

Kulinaria dwunogów - Jak być młodym, pięknym i zdrowym przez 120 lat

Retriver - 2014-09-23, 10:33

zenia, nie pomogę pijam do 9 kaw dziennie jedyna woda to ta użyta do zaparzenia kawy i w zupie :oops:
Morze zamiast samej wody zaparzaj herbatki ziołowe.

Sandra - 2014-09-23, 11:43

trinity napisał/a:
że jeśli mamy w jamie ustnej bakterie i inne paskudztwa


W jamie ustnej nie powinno być tzw. innych paskudztw jeśli zęby oraz inne przyległości są zdrowe.
W jakim celu wówczas "detoksykacja olejem" ?
Nie wiemy ile jest złych a ile dobrych bakterii, ale w zdrowej jamie ustnej powinny zachować wewnętrzną równowagę co również dotyczy całego organizmu.
W przewodzie pokarmowym znajduje się aż 70 proc. komórek układu odpornościowego. Gdy zabraknie przyjaznych nam bakterii, nie tylko będziemy mieć dolegliwości żołądkowe, lecz także zaczniemy łapać wszelkie infekcje.
Ilja Miecznikow, rosyjski mikrobiolog, w 1907 r. przedstawił pracę, w której twierdził, że Bułgarzy i Ukraińcy długie życie zawdzięczają bakteriom Lactobacillus obecnym w kwaśnym mleku i jogurtach. Za swoje badania rok później został uhonorowany Nagrodą Nobla z medycyny.
Brak bakterii powoduje zaburzenia w pracy wszystkich organów, nie tylko układu pokarmowego, który przecież zaczyna się już od jamy ustnej.
Za wszelką cenę eliminujemy z naszego otoczenia wszelkie drobnoustroje, m.in. nadużywając środków czystości i antybiotyków.
Tymczasem coraz mniejszy kontakt z mikroorganizmami sprawia, że układ odpornościowy przestaje prawidłowo pracować.
Jednych nękają wtedy przewlekłe infekcje, a innych choroby, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu były niezwykle rzadkie, np. stwardnienie rozsiane, astma, alergie czy cukrzyca typu 1. Naukowcy nazywają je schorzeniami autoimmunologicznymi, bo wszystkie łączy jedna cecha.
Dochodzi do nich wówczas, gdy układ odpornościowy z braku prawdziwego wroga czyli
"chorobotwórczych wirusów czy bakterii" walczy z komórkami własnego organizmu :-(

Żyjące w nas mikroby tworzą z naszym organizmem system naczyń połączonych.
Jeśli zaburzona zostanie równowaga w tym układzie, zaczynamy chorować.
Na razie nie wiemy jednak dokładnie, jak ten system działa.

w 2009 roku rozpoczęto pięcioletni międzynarodowy projekt, którego celem jest poznanie wszystkich żyjących w nas i na nas drobnoustrojów. W badaniach bierze udział 200 naukowców z 80 instytutów naukowych, którzy analizują materiał genetyczny bakterii pobranych od 250 zdrowych osób. Projekt nazwano Human Microbiome Project, na wzór przeprowadzonego ponad 10 lat temu projektu sekwencjonowania ludzkiego genomu (Human Genome Project).

Osobiście liczę na to i mam nadzieję, że wyniki tych badań pozwolą wielu chorym wyeliminować leki syntetyczne i zastąpić je koloniami przyjaznych mikrobów.

źródło; różnorodne oraz science mag, darpa.mil/NewsEvents

dagnes - 2014-09-23, 12:24

zenia, kup sobie dobrą wodę mineralną w szklanych butelkach (tylko absolutnie nie niskosodową! ani niskozmineralizowaną), taką która będzie Cię nawadniać, a nie wypłukiwać minerały (musi mieć odpowiednią zawartość elektrolitów). Możesz wycisnąć sobie do butelki trochę soku z cytryny albo z grejfruta - one dają fajny smaczek i dla osób nie nawykłych do picia samej wody taka mikstura jest łatwiejsza do przełykania na początek (choć nawet później nie ma konieczności by rezygnować z tej odrobiny "dosmaczacza", który jest całkiem zdrowy jeśli wyciśnięty ze świeżych owoców).
zenia - 2014-09-23, 14:56

dagnes napisał/a:
zenia, kup sobie dobrą wodę mineralną w szklanych butelkach (tylko absolutnie nie niskosodową! ani niskozmineralizowaną), taką która będzie Cię nawadniać, a nie wypłukiwać minerały (musi mieć odpowiednią zawartość elektrolitów). Możesz wycisnąć sobie do butelki trochę soku z cytryny albo z grejfruta - one dają fajny smaczek i dla osób nie nawykłych do picia samej wody taka mikstura jest łatwiejsza do przełykania na początek (choć nawet później nie ma konieczności by rezygnować z tej odrobiny "dosmaczacza", który jest całkiem zdrowy jeśli wyciśnięty ze świeżych owoców).


no wlasnie jedynie co ostatnio łyknę to wode w szkle
koło mnie jedynie w jednym sklepie sa w małych butelkach i jedne rodzaj
wiecej w almie,wiec musze zrobic zapas
w plastiku nie wypiję -paskudny smak mam zaraz w gardle
wole juz kranówkę,jest dobra w smaku
ale 250 ml plus dwie kawy to jak nic

[ Dodano: 2014-09-23, 14:57 ]
dodam nieraz witaminy c tej lewoskretnej
może być?
do kranówki

[ Dodano: 2014-09-24, 07:40 ]
Sandra napisał/a:
zeniu, wprost odwrotnie....... nie martwić się, bo to, jak powszechnie wiadomo nie jest najlepszym kosmetykiem.
Jeżeli jesteś pogodna i uśmiechnięta...to już dajesz pomoc swojej skórze.
Wówczas wydzielają się hormony szczęścia, a to jest nie do kupienia. Wysypiaj się do woli i myj buzię wodą głębinową. :kwiatek:



pogoda i uśmiech mi w tej chwili juz nie pomagają
ani zaden hormin szczescia
pora wrócic do derm estetyka wspomoc sie botoxem,to na poczatek (choc po latach pzrerwy)

jak to wczoraj powiedziała moja koleżanka"nie mam zamiaru stażec sie z godnością" :lol:

zbliża sie listopad,miesiac urodzin i wielkiej corocznej deprechy
smutek zbliża sie wielkimi krokami,słyszcze jak dudni obcasami

nawadnianie juz zaczęłam
musze chyba wiecej tłuszczu wrzucić na ruszt

jako ze w watku pisałyscie,na poczatku że kremy nie działają
mus odżywiać od środka
choć na mój pergamin musze polożyc coś,rano wygladam jak zmięta klulka papieru którą zmasakruja moje koty
nabyłam jakis krem z niskoczasteczkowym hialuronem 8-)



ps
jak z punktu widzenia naukowego sądzicie?
wiem wiem,to forum barfne...ale
czy zabiegi kosmetyczne takie poważne typu mezoterapie,volumetrie,derma rollery działaja??
moja kumpela jest fanką takich zabiegów,ale nie moge ocenic jej skóry bo nie widujemy się,tylko telefonicznie lub netowo

dagnes - 2014-09-24, 08:37

Zenia, jak chcesz krem na twarz, to kup przynajmniej taki z linii naturalnych kosmetyków, bez chemii. Jest już w tej chwili spory wybór, a i z kwasem hialuronowym bywają wśród nich.
Co do zabiegów kosmetycznych, które wymieniłaś, to nic nie napiszę, bo się nie znam - nie rozeznawałam tematu nigdy. Ale wiesz, bez wspomagania wewnętrznego w substancje odżywcze, to zawsze będzie tylko proteza urody (i zdrowia). Na marginesie - kwas hialuronowy możesz też sobie łykać ;-) .

zenia - 2014-09-24, 11:02

czyli jest szansa ze ten dogębny sie wchłonie we mnie?

mam obecnie jakies loccitane kremy,ale za mało mnie nawilzają,jestem po paru min sucha
musze przejzec ofertę a zaraz wyruszam po wodę szklaną

ciocia_mlotek - 2014-09-24, 11:07

Jeśli o kremy chodzi to ja w tj chwili używam tylko własnego. Robię z mieszanki oleju kokosowego, migdałowego plus napar z lawendy i cytryny. Nawilża pieknie, jest bakterobójczy, nieco rozjaśnia skórę(może bardziej wyrównuje koloryt?), pięknie radzi sobie z "oczami".
Ja go używam tylko na noc bo mam ogólnie skórę tłustą i jeśli używam na dzień to sie jednak pysk świeci. Natomiast moja koleżanka ze skórą suchą używa go i na dzień i jest zachwycona

zenia - 2014-09-24, 14:42

no własnie skonczył mi sie jakis czas temu olej kokosowy
musze zakupic nowy
bo fajna skora po nim jest

zenia - 2014-10-08, 12:16

zakupiłam na fejs olejek arganowy
czekam na dostawę
poleciła mi go tez moja kosmetyczka
no zobaczymy

do tego zauwazyłam ze starsznie wyłysiałam :hair:
mam takie cienkie klapniete włosy
zaden szampon ich nie napuszy
kiteczek cienki jak mysi ogonek
nigdy nie miałam bujnej czupryny
ale teraz grzywka to istny plaskacz

od wczoraj wzięłam sie za drożdże i algi
ogarnia mnie desperacja

apple - 2014-10-08, 18:38

ja drożdże staram się łykać regularnie - pomagają mi na łamliwe paznokcie. widzę to wyraźnie, zwłaszcza gdy przez jakieś 3-4 tygodnie miałam przerwę, paznokcie znowu zaczęły się łamać i kruszyć.
ale ja nie mam problemu z drożdżami - wręcz jestem w nich zakochana :mrgreen:
w postaci sypkiej wyglądają jak złoty proszek i pięknie pachną dla mnie :-D
gorzej z witaminą C, którą też staram się łykać regularnie.
piję rozpuszczoną na wdechu i natychmiast czymś popijam żeby nie pamiętać smaku a i tak cierpię.

ciocia_mlotek - 2014-10-08, 18:56

To pij dziką różę. herbatkę, winko, co tam sobie wymyślisz. Smaczne
zenia - 2014-10-08, 21:06

a dla mnie wit C w proszku to cudo
wode jestem w stanie wypic tylko z wit c :-P

doradora - 2014-10-08, 21:38

taaaa, ja sobie dziś zrobiłam maskę do włosów z drożdży,
jakiej pokrzywki od tego dostałam! masakra! uszy i skalp cały czas czerwone i swędzą,
dobrze, że akurat przypadkiem jutro idę do alergologa, na wizytę umówioną pół roku temu

ja to mam pomysły...
a włosy po masce suche, szorstkie i strasznie się plątają

zenia - 2014-10-09, 07:25

lepiej jedz te drozdże ,a na skóre,co i ile sie tego wchłonie i co zdziała
dagnes - 2014-10-09, 08:33

zenia napisał/a:
do tego zauwazyłam ze starsznie wyłysiałam
mam takie cienkie klapniete włosy
zaden szampon ich nie napuszy
kiteczek cienki jak mysi ogonek

Zeniu, oprócz drożdży i witaminy C proponuję do kompletu jeszcze naszą hemoglobinkę oraz witaminę D i krzem. Takie coraz cieńsze włosy są najczęściej objawem niedoboru krzemu w organizmie, który jest dziś mocno niedocenianym mikroelementem, a w naszej diecie jest go teraz malutko (zwierzęta hodowlane go nie dostają w paszach, a rośliny uprawne też nie, bo uprawa jest intensywna na nawozach sztucznych go pozbawionych). Witamina C z żelazem są potrzebne do budowy włosa, a niedobór witaminy D zaburza funkcje skóry m.in. tą związaną z tworzeniem włosów. Proponuję suplementację witaminki D, bo o tej porze roku niestety nie masz już szans na odpowiednią ekspozycję słoneczną (chyba że wybierasz się akurat na urlop gdzieś do południowej Afryki? ;-) ). Potrzebna ilość to min. 1000 IU dziennie, ale postaw na naturalną np. Solgara (taką). A od wiosny wio na słońce! Jeśli chodzi o krzem, to są na rynku różne krzemionkowe preparaty ale chyba warto w sytuacji gdy konieczne jest w miarę szybkie uzupełnienie niedoborów zaopatrzyć się w krzem koloidalny (są też jakieś tzw. organiczne formy ale ich cena chyba nie jest adekwatna do faktycznego wzrostu przyswajalności) i jeść go przez 6 miesięcy (tyle trzeba by zobaczyć efekty). No i do tego oczywiście odpowiednia ilość wartościowego białka, ale to już wiesz :-) .



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group